Dla wielu osób to właśnie Tybet jest najważniejszą stolicą buddyzmu. Mało kto pamięta, że Gaudhama Budda był księciem hinduskim i działał w Indiach. Dlaczego zatem gdy słyszymy buddyzm prawie zawsze mamy przed oczami Tybetańczyków? Jest jeden bardzo poważny powód – w Chinach i Indiach obok tej religii istnieje wiele innych wyznań. Indie są tak na prawdę zdominowane przez hinduizm i islam, a w Chinach panuje przede wszystkim upaństwowiona (skomunizowana) wersja taoizmu. Tybet praktycznie nie zna innej religii niż buddyzm. Trzeba jednak zaznaczyć, że jest to specyficzna odmiana tego wyznania, pomieszana z miejscowym animizmem i skupiona wokół osób lamów, z dalajlamą na czele. Jednak ta właśnie forma buddyzmu jest dość dobrze znana w Europie. Wiele osób szukających swojej drogi życiowej w buddyzmie zaczyna od tego tak zwanego lamaizmu. Dlatego właśnie wszyscy zachodni adepci ścieżki Buddy chętnie udają się do Tybetu. To oni są też nierzadko największymi głosicielami prawa do wolności Tybetu. Zatem – pomijając himalaistów – większość turystów w Tybecie to buddyści z zachodniego świata.