Dach Świata
Tybet to miejsce – bo dziś trudno mówić o państwie – położone w jednym z najwyższych punktów na świecie, na najwyższym masywie górskim świata. Dlatego często mówi się o nim, że jest dachem świata. To określenie, które ściąga zainteresowanie nie tylko himalaistów, choć oczywiście osoby pasjonujące się wspinaczką górską zawsze marzą tak na prawdę o zdobywaniu tybetańskich ośmiotysięczników z Czomolungma (Mount Everest) na czele. Położenie Tybetu w tak wysokim miejscu sprawia, że jest on specyficznym obszarem także z duchowego punktu widzenia. I nie trzeba być buddystą, żeby docenić znaczenie tego pięknego, surowego krajobrazu. Chrześcijanin czy muzułmanin powie zapewne, że miejsce to jest bliżej Boga, ponieważ jest bliżej nieba. Ale nie chodzi tu o dywagacje teologiczne. Nawet ateista może znaleźć właśnie tutaj spokój ducha. Dach Świata to miejsce, z którego można spojrzeć na cały świat z góry. Nie w sensie wywyższania się. Jest to po prostu taki punkt, który jest bardzo oddalony od wszelkiej cywilizacji, ale nie zaszyty gdzieś w dżungli. Tutaj dookoła mamy niedostępną, „boską” przestrzeń górskich szczytów. Nic dziwnego, że sami mieszkańcy Tybetu są ludźmi tak uduchowionymi i spokojnymi zarazem – oczywiście jeżeli nie są akurat atakowani przez Chińczyków.