Częstym motywem podróżowania jest dla turystów inność, egzotyka odwiedzanych krajów. Dzięki temu zaspokajają swoją żądzę wrażeń, a czasem też lepiej rozumieją siebie samych. Czasem oczywiście chodzi tylko o to, żeby zobaczyć jakiś znany, modny kraj. Jadąc do Tybetu potrzeba znaleźć w sobie wiele samozaparcia i odwagi. Przede wszystkim miejsce to jest niebezpieczne, ze względu na konflikt polityczny. Poza tym jest to kraj położony wysoko w górach, w klimacie trudnym do zniesienia dla większości mieszkańców nizin. Turyści jadący tu to nie ci sami, którzy mają ochotę przejechać się na wielbłądzie na tle piramid. Z pewnością doceniają oni zarówno różnice jak i podobieństwa między kulturą tybetańską a np. zachodnią. Czy można w ogóle dopatrzyć się jakichś podobieństw? Myślę, że wiele wspólnego z własną kulturą znajdą szczególnie osoby, które wywodzą się z wiejskich obszarów Europy Środkowo-Wschodniej. Sposób ozdabiania naczyń czy ubrań, ustawianie w centrum domu malowidła Buddy, tak jak my mamy naszą Matkę Boską. Wszystko to w jakiś sposób jest znajome. Oczywiście tak jak każdy turysta znajdą też wiele inności. Ale to, że kultura tybetańska jest inna niż wszystkie wie chyba każdy kto coś o niej słyszał.